Bongo - recenzja gry

23 stycznia 2017 r. (poniedziałek)

image

Uważasz się za spryciarza? Możesz się więc sprawdzić w grze wydawnictwa 2 Pionki o dość specyficznej nazwie "Bongo!".

Na początek kilka podstawowych informacji:
1. Gra przeznaczona jest dla dzieci w wieku od 8 lat, ale równie dobrze będą się przy niej bawić starsi, doświadczeni gracze. Gra może pełnić rolę fillera między cięższymi partiami, albo nawet jako gra imprezowa. Z założenia jednak, powinna przypaść do gustu właśnie dzieciom. Wiek jest właściwie wskazany, ponieważ młodsze dzieciaki mogą mieć trudności z zapamiętaniem zasad (chyba, że są mega sprytne...).
2. Czas gry określono na 15 minut i trzeba powiedzieć, że to jest maksymalny czas rozgrywki. Zazwyczaj gra kończyć się będzie szybciej.
3. W Bongo zagrać można we dwie osoby, ale też równie fajnie będzie się grać w grupie 8-osobowej. Jest to bardzo duży atut!
4. Autorem gry jest Bruno Faidutti, a wydały go w Polsce wspomniane 2 Pionki.

Pudełko jest niewielkie, poręczne. Grę można spokojnie spakować do torby, na wycieczkę lub na spotkanie ze znajomymi. W środku znajdziecie: bardzo fajnie napisaną instrukcję (krótką, przejrzystą, z przykładami, 8 stron), 8 kości Zwierzaków (Gnu, Nosorożec i Bongo) w trzech różnych kolorach (neutralny, czerwony, zielony), 2 kości bambusa, 30 znaczników (Trofea) oraz dwa woreczki strunowe (jeden na kości, a drugi na znaczniki).
image

O co tu chodzi?
"Jesteś na afrykańskim safari. Wytęż wzrok bowiem zaczyna się wyścig i tylko najbardziej spostrzegawczy z Was może go wygrać." Tako rzecze instrukcja. Czy rzeczywiście jesteście lub nie jesteście na safari, najważniejsze to ogarnąć zasady i być szybszym od przeciwników. Mamy tu kilka wariantów gry:
1. Wariant startowy: bierzemy 5 kości neutralnych (zwierzęta) i dwie żółte kości bambusów. Rzucamy i... tu zaczyna się cała zabawa!
Patrzymy na bambusy: jeśli wypadnie ta sama liczba (jeden, dwa lub trzy) to szukamy zwierzaka, który pojawił się w takiej samej liczbie na kościach. Np. jeśli obie kości bambusów wskazują liczbę "dwa", a spośród pięciu rzuconych kości zwierząt na dwóch wypadł nosorożec, krzyczymy "Nosorożec"! Zdobywamy wtedy znacznik nosorożca. Jeśli na kościach bambusa wypadła liczba "trzy", a trzy kości zwierzaków wskazują na Bongo, krzyczymy "Bongo" i zgarniamy jego znacznik.
image
Ale... nie wszystko jest tu takie proste i przewidywalne. Nie zawsze pojawiać się będzie na kościach idealny układ. Co wtedy?
- Jeśli obie kości bambusa wskazują różne liczby, obowiązuje ta, która nie wypadła na kościach (np. jeśli jedna kość wskazuje jeden bambus, a druga trzy bambusy, to oznacza, że interesować nas powinny dwa bambusy),
- Jeśli kości pokazują, że dwa zwierzaki spełniają warunki zwycięstwa, powinniśmy wykrzyknąć nazwę zwierzaka.... trzeciego (np. mamy dwa bambusy, szukamy więc dwóch zwierzaków; po rzucie kośćmi okazało się, że Gnu i Bongo pojawiły się po dwa razy; powinniśmy wtedy krzyknąć nazwę trzeciego zwierzęcia - "Nosorożec"),
- Jeśli na kościach nie wypadnie odpowiednia liczba zwierzaków, właściwą odpowiedzią będzie "Nic" (przy takiej, prawidłowej odpowiedzi, wybieramy dowolny znacznik),
2. Wariant z kłusownikami. Do gry wkraczają czerwone kości zwierzaków. Jeśli po rzucie kośćmi okaże się, że na dwóch czerwonych kostkach pokazały się takie same zwierzaki, to oznacza, że taki zwierzak wpadł w siła kłusownika i przy obliczaniu liczby zwierzaków spełniających warunek zwycięstwa, powinniśmy odjąć te właśnie jedno zwierzę. Jeśli jednak na kościach pojawią się dwa różne zwierzaki, to oznaczać powinno, że kłusownik schwytał.... trzecie zwierzę (np. kości czerwone wskazują na Gnu i Bongo, redukujemy liczbę Nosorożców o jeden).
3. Wariant ze Strażnikiem. Używamy wszystkich kości wraz z kością zieloną (zwierzaki). Kość zielona pokazywać nam będzie po rzucie, który zwierzak jest chroniony przed kłusownikami. Efekty czerwonych kości są wtedy anulowane.image

Dodatkowe zasady:
- Jeśli nie można wziąć jakiegoś znacznika ze stosu znaczników (wyczerpały się), bierzemy go wtedy od gracza, który ma ich najwięcej (właściwego koloru/zwierzęcia).
- Jeśli będziemy w gorącej wodzie kąpani i podamy nazwę niewłaściwego zwierzaka, to oddajemy jakiś znacznik wybranemu przeciwnikowi. Jeśli błędnie krzykniemy "Nic", to oddajemy komuś wszystkie zdobycze...

Wygrywa ta osoba, która jako pierwsza zgromadzi: albo po dwa znaczniki każdego zwierzaka (2x3) albo sześć znaczników jednego zwierzaka (6x1).

W Instrukcji jest też podany wariant gry "stadny", w którym wykrzykiwać będziemy "stado", "parka", "safari" lub "rączki złączki", ale to ostatni poziom wtajemniczenia, dla bongowych wyjadaczy:)

Co o grze. Jest na pewno godna polecenia. Na początku szuka się właściwych odpowiedzi trochę wolniej, ale z każdą rozgrywką podnosimy nasze umiejętności. Tak jak podano na pudełku, gra ćwiczy spostrzegawczość, refleks i dedukcję. Przy okazji, świetnie można się przy niej bawić. Gra "Bongo" to namacalny dowód na to, że rzeczy proste (kilka kości i znaczników) są czasem wręcz genialne!

Jeszcze słowo o wykonaniu: znaczniki jak to znaczniki, bez specjalnych efektów. Małe, drewniane z sympatycznymi mordkami zwierzątek. Kości za to są niepowtarzalne! Dość duże, drewniane, wcale nie takie lekkie, kolorowe z wyraźnie wyrysowanymi i oznaczonymi zwierzakami/bambusami. Baaardzo ładne!

"Bongo!" nie jest jakąś bardzo popularną grą. A szkoda, bo na to zasługuje. Cena też nie jest zaporowa, a dobra zabawa jest przecież bezcenna:) Z czystym sumieniem polecam tę grę. Warto!

Zalety:
- bardzo dobra jakość wykonania elementów (przede wszystkim kości),
- duża regrywalność,
- idealna nie tylko dla dzieci, ale świetna jako filler lub gra towarzyska,
- szybka rozgrywka,
- małe, poręczne pudełko,
- niska cena,

Wady:
- na początku wydawać się może skomplikowana.

Moja ocena: 5/5 (w kategorii gier dla dzieci lub towarzyskich fillerów).

A tu kilka zrobionych przeze mnie fotek:
image

image

image

image

image

Proszę czekać ...

Informacja

Zalogowano poprawnie